
Monika i Adam to cudowna para. Zaufali mi na początku mojej drogi, dzięki czemu dodali mi skrzydeł. Jak się później okazało, spotkaliśmy się jeszcze kilkukrotnie na sesji rodzinnej i chrzcie świętym! To piękne gdy Młode Pary wracają do mnie jako rodzice!
Ślub Moniki i Adama odbył się w bliskiej memu sercu Katedrze Świętego Floriana na Pradze – to tu się wychowałam, byłam chrzczona i przyjęłam pierwszą Komunię Świętą. Sami rozumiecie. Muszę jednak przyznać, że nie miałam okazji uczestniczyć tam w ślubie – było tak jak się spodziewałam – majestatycznie!
Ku mojemu zaskoczeniu, wyjście z katedry było niespodziewane – przyjaciele młodej pary się o to postarali! Zaraz po życzeniach wszyscy goście udali się na piękną salę pod Warszawą.
Zazwyczaj w trakcie drogi na salę lub chwilę po pierwszym tańcu zabieram młodych na plener ślubny – w tym wypadku przeszkodziła nam pogoda – zdarza się! Trzymając rękę na pulsie, Adama i Monikę pochłonęła w pełni zabawa weselna, a gdy tylko znalazło się okienko pogodowe zabrałam ich na krótki plener. Możecie sobie wyobrazić jakie cudowne było powietrze!















































































































