
Miłość bezgraniczna. Tak zapamiętam tę parę. Po naszym przedślubnym spotkaniu wiedziałam jedno – nie będzie to typowy ślub, ale za to wyjątkowy pod każdym względem..
Monika i Patryk to zakochani po uszy i wpatrzeni w siebie jak w obrazki ludzie. Wielką przyjemnością było dla mnie to, że mogłam być gościem w ich pięknym dniu. Już poranek zapowiadał, że to będzie fantastyczny dzień, po kilku ulewnych dniach wyszło słońce (dodam tylko, że kolejne dwa dni ponownie padało!).
Łubinowe Wzgórze to bajeczne miejsce, które pozwala się przenieść w całkowicie inny świat! Muszę przyznać, że to miejsce idealnie pasowało do ich ślubu w stylu slow. Dlaczego?
Młodzi postawili na chyba najbardziej emocjonujące i osobiste rozwiązanie – na ślub humanistyczny. Muszę przyznać, ze słuchając ich wypowiedzi poczułam się, jak na ślubie moich najlepszych przyjaciół – spłakałam się i to dosłownie!
Ten ślub był wyjątkowy jeszcze z jednego powodu – zakochani, postanowili spędzić go całkowicie po swojemu. Chcąc być w tym dniu jedynie z bardzo bliską rodziną przygotowali nawet stream na żywo z samej ceremonii!
Dużo śmiechu, dużo rozmów, piękne widoki i Oni.
Niczego więcej do szczęścia nie potrzebowali.






































































































































