Późna wiosna, słońce, wymarzone plus 20 st. C i Oni. Radośni, zakochani, pełni energii. Nic dziwnego, że z Martą złapałam świetny kontakt od razu jak się poznałyśmy.
Czego można byłoby chcieć więcej? Jeden z majowych weekendów spędziłam w prześlicznych okolicznościach przyrody.
Zadanie było proste, zrobić szczerą sesję rodzinną, przedstawiającą ich takich jakimi są, bez udziwnień i przekłamania.
Mam nadzieję, że mi się to udało.
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
Maya Angelou




























