Okres letni to u fotografa nie tylko praca nad reportażami ślubnymi. To również sesje narzeczeńskie, rodzinne ( w końcu pogoda dopisuje i można wyjść z czterech ścian), ale również chrzty. Dziś chcę Wam zaprezentować piękny chrzest Zosi. Wyobraźcie sobie, że Zosia podobno nie lubi obcych. O dziwo, na mój widok nie zapłakała, była zainteresowana aparatem i tym co robię – czasem nawet się uśmiechnęła! Sami przyznajcie, pięknie pozowała, prawda? Oczko w głowie całej rodziny, zresztą wcale im się nie dziwię!





































