Kamila to piękna, radosna kobieta, która nie boi się wyzwań. Zaproponowałam jej sesję na pięknej plaży pod Warszawą, w upalne, wręcz parne popołudnie przechadzając się przez gąszcz komarów. Muszę to napisać. Była dzielna, choć wróciła do domu cała pogryziona. Ale, jak to się mówi – czego się nie robi dla dobrych zdjęć! Chyba tak to brzmiało, prawda?
Zauważyłam, że my, kobiety, rzadko robimy coś po prostu dla siebie. Strasznie mi z tego powodu przykro, bo chciałabym, aby to się zmieniło. Chciałabym aby każda z nas, raz na jakiś czas postanowiła – pójdę dziś na sesję kobiecą, aby poczuć jaka jestem piękna.
Nie dla męża, narzeczonego czy koleżanki z pracy. Dla siebie.
Mam nadzieję, że Wy pozwalacie sobie czasem na takie drobne przyjemności.


















